Grzegorz Kądzielawski - Witam serdecznieWitam serdecznie

       Witam w moim serwisie internetowym. Dziękuję za odwiedziny i gorąco zachęcam do zapoznania się z treścią strony. Znajdziecie tu Państwo informacje dotyczące mojej osoby
i działalności społecznej, opinie i ciekawe linki. Serwis jest często aktualizowany, więc zachęcam do ponownych odwiedzin. Jestem otwarty na Państwa interwencje dotyczące spraw Tarnowa! Zapraszam do współpracy!Podpis Grzegorz Kądzielawski


article thumbnaiAkcja "Bezpieczny Tarnów"

Czas wakacji nieodzownie kojarzy się z szeroko rozumianym bezpieczeństwem. Mieszkańcy miasta chcą czuć się bezpiecznie w swoich domach i w ich otoczeniu. W ostatnich latach w Tarnowie jest coraz bezpieczniej. Dobrze działają służby odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo. Ale w dalszym ciągu jest jeszcze wiele do zrobienia w tym temacie. Na blokowiskach od szeregu lat problemem jest br [ ... ]

29/07/2011

sesja_rmtRada Miejska w Tarnowie

W Radzie Miejskiej Tarnowa pracuję w trzech komisjach stałych: Komisji Rozwoju Miasta i Spraw Komunalnych, Komisja Kultury i Ochrony Zabytków (wiceprzewodniczący) oraz Komisji Rewizyjnej. Ponadto jestem również członkiem dwóch komisji doraźnych, które zbierają się w miarę potrzeb: Komisji Nazewnictwa Ulic i Placów oraz Komisji Statutowej.  Osoby chcące zapoznać się z moją aktywnością podczas sesji Rady Miejskiej oraz wybranych komisji zapraszam do przejrzenia protokołów z posiedzeń (zakładka Rada Miejska na stronach Biuletynu Informacji Publicznej: portal.tarnow.bip-gov.info.pl/bip/)

Zobacz i posłuchaj
Strona startowa
TEMI: Cała Polska śmieje się z Tarnowa
01.09.2010.
boisko_na_trawieJedna ze stacji telewizyjnych nazwała to mega absurdem, a z głupoty i niekompetencji tarnowskich urzędników śmiali się internauci z całej Polski. Władzom miasta ironicznie proponowali na przykład, aby nowe niecki w rozbudowywanym basenie przystosowali do organizacji wyścigów samochodowych. Ogólność wesołość w całym kraju wywołała bowiem informacja, że w Tarnowie na osiedlu Westerplatte urządzono boisko do koszykówki na trawie, a na takim podłożu piłki odbijać przecież się nie da oraz późniejsze tłumaczenie szefa od miejskich inwestycji, że w tym miejscu ma się tylko wrzucać piłkę do kosza bez kozłowania. – Porażka, to tak jakby zaproponowali nam grę w piłkę nożną  na lodzie – kręcą głowami mieszkańcy osiedla. Nad tą budową wisi chyba jakieś fatum – przypuszcza sporo osób w Tarnowie. Tak mała i prosta inwestycja, a przy jej realizacji na światło dzienne wychodzi ogrom niekompetencji urzędniczej, a być może również łamanie przez nich prawa. Teraz mamy kompromitację na skalę ogólnopolską, a nie ma pewności, że to już koniec żenującego spektaklu, bo obiekt nie został jeszcze odebrany i dopuszczony do użytkowania.
 
Miała rosnąć trwa, był staw...
Pierwszy raz o kontrowersjach związanych z budową boisk sportowych na osiedlu Westerplatte pisaliśmy wiosną tego roku, a rzecz dotyczyła rozliczenia robót za pierwszy etap inwestycji. Do końca 2009 roku teren miał być wyrównany i splantowany, zasiana miała zostać trwa. I wszystko się zgadzało – tyle, że tylko w papierach. Za roboty zapłacono, chociaż w miejscu inwestycji był staw, bo woda po wiosennych roztopach zatrzymała się w zagłębieniach terenu, na którym nie przeprowadzono praktycznie żadnych prac. Prezydent Ryszard Ścigała rumienił się podczas sesji Rady Miasta Tarnowa, gdy radny Grzegorz Kądzielawski, który wykrył nieprawidłowości, prezentował zdjęcia obrazujące jak wygląda miejska inwestycja na os. Westerplatte. Był to jeden z powodów głosowania przez radnych PiS przeciwko udzieleniu absolutorium z wykonania budżetu w 2009 roku. Prezydent jeszcze na sesji wyrażał nadzieję, że urzędnicy działali w dobrzej wierze, zapowiedział też wyciągnięcie konsekwencji wobec winnych. Wkrótce zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przeciwko dokumentom. Prokuratura w Brzesku umorzyła sprawę, ale po interwencji posłów Edwarda Czesaka i Józefa Rojka, zaniepokojonych brakiem zainteresowania organów ścigania wykrytymi nieprawidłowościami, Prokuratura Okręgowa w Tarnowie zdecydowała ostatecznie o wszczęciu śledztwa, które trwa.
 
Dziwny przetarg? 
Na jaw wychodzić zaczęły inne dziwne zdarzenia, związane z realizacją tej inwestycji, a zwłaszcza z rozstrzygnięciem przetargu na drugi etap prac. Wygrała go ta sama firma, której bez przetargu zlecono splantowanie terenu i zasianie trawy, ale w terminie tego nie zrobiła. Do naszej redakcji dotarły sygnały od przedsiębiorców, którzy twierdzili, że ciężko było przetarg wygrać komu innemu, gdyż trzeba było na miejscu zapoznać się z zakresem zrealizowanych prac. Podczas wizji lokalnej na terenie budowy, pokrytym w dodatku śniegiem, nie wiedzieli, że tyle prac (ale tylko dokumentach) jest już wykonanych, stąd przedstawili wyższe ceny.
 Badała to komisja rewizyjna RMT. – Szef miejskich inwestycji odpowiedział nam, że nie wie, czy uczestnicy przetargu byli informowani o tym, iż etap pierwszy nie został do końca zrealizowany w terminie – mówi radny Kądzielawski. – W umowie z wykonawcą natrafiliśmy ponadto na sporo zaskakujących i niezrozumiałych zapisów. Dyrektor Sławomir Błaszczak wyjaśnił nam, że umowa została skopiowana z innej, zawartej na budowę boiska przy szkole podstawowej nr 15. Według niego pracownik nie dokonał w treści wszystkich niezbędnych zmian, a on nie zagłębiał się dokładnie w to, co podpisywał. Wątpliwości jest zresztą o wiele więcej. Nie wiem na przykład jak rozumieć stanowisko rzeczniczki prezydenta, która jakiś czas temu twierdziła, że w okresie zimowym roboty instalacyjne prowadzone były w warsztacie wykonawcy? Przecież wówczas nie było wiadome, kto wygra przetarg? Przynajmniej oficjalnie...
W protokole pokontrolnym przeczytać można, że umowa na realizację pierwszego etapu budowy boisk została sporządzona z pogwałceniem wszelkich zasad procedury administracyjnej. Radni wskazali, że „należy wyjaśnić kwestię egzekwowania umowy z zawartymi w niej zapisami pochodzącymi z innego zadania”. „Naganną jest sytuacja, w której dyrektor Wydziału Realizacji Inwestycji nie potrafi logicznie wytłumaczyć członkom Zespołu Kontroli sformułowań zawartych w umowie, którą podpisał – stwierdzają radni. „Jak wynika z wyjaśnień (...) oferenci mieli kłopot z ustaleniem precyzyjnego zakresu robót wykonanych w I etapie i pozostających do wykonania w etapie II, a co za tym idzie nie pozwalało to dokonać dokładnej kalkulacji ceny ofertowej”.
 
Wymyślili nową dyscyplinę?
„Koszykówka na trawie? Tylko w Tarnowie” – ta groteskowa informacja w ubiegłym tygodniu obiegła cały kraj. Mieszkańcy osiedla o tym, że miasto wybudowało im boisko do koszykówki z nawierzchnią trawiastą poinformowali telewizję.Z Tarnowa śmiali się internauci z całej Polski. – Władzom Tarnowa proponuję, aby nowe niecki w rozbudowywanym basenie przystosowały do organizacji wyścigów samochodowych – tego typu kpin z tarnowskich urzędników pojawiło się w sieci co niemiara. W koszykówkę na trawie się nie gra, musi być twarde podłoże, by piłka się odbijała, ale na os. Westerplatte ustawiono kosze, wymalowano linie boiska, ale z ziemi wyrasta trwa. Jeszcze większe rozbawienie wywoływały słowa dyrektora Błaszczaka, który tłumaczył, że to miejsce nie zostało urządzone do gry w kosza, tylko do wrzucania piłki do niego. - Kiedyś grałem w koszykówkę, ale nigdy na trawie, to jakaś porażka – stwierdza jeden z mieszkańców osiedla. – Jest ono wymalowane i oznakowanie, czyli przystosowane do gry, w urzędzie chyba jakąś nową dyscyplinę wymyślili.
- To błąd w sztuce, to tak jakby w piłkę nożną grać na lodzie – twierdzi inny. Rzeczniczka prasowa prezydenta Dorota Kunc – Pławecka oświadczyła, że budowany kompleks sportowo-rekreacyjny ma mieć charakter wielofunkcyjny. – Ma być tam głównie boisko do piłki siatkowej i możnej – podkreśla. – W przygotowanych już miejscach zamontowane zostaną słupki, pomiędzy którymi rozciągnięta zostanie siatka. Ustawione niedawno kosze mają służyć przede wszystkim do trenowania rzutów oraz umożliwić prowadzenie gier, których elementem jest wrzucanie do nich piłek.
Według rzeczniczki kosze zostały zamontowane dodatkowo, bo pierwotnie nie miało ich być, ale z projektu wykonawczego – do którego dotarliśmy – jednoznacznie wynika, że ma być tam boisko do koszykówki z... nawierzchnią trawiastą. - Szkoda, że nie skonsultowano z nami projektu – mówi przewodniczący Rady Osiedla Westerplatte Jerzy Naleziński. – Teraz ruch zrobił się wielki. Nie ma sensu już jednak ruszać koszy, najlepiej poczekać do wiosny i utwardzić nawierzchnię. Radny Kądzielawski proponuje szybsze działanie. – Nawierzchnię stałą trzeba na boisku do kosza zrobić natychmiast. Po co ciągnąć tę kompromitację?
D. Kunc – Pławecka zapewnia, że w dalszej kolejności teren zostanie utwardzony. Jeśli jednak takie rzeczywiście były wcześniej miejskie plany, to – logicznie myśląc – mamy do czynienia z kolejną paranoją, bo po co było siać trawę pod asfalt? Warto też zwrócić uwagę, że chociaż drugi i ostatni etap prac zakończyć się miał – zgodnie z umową z wykonawcą - 15 lipca, to obiekt wciąż nie doczekał się odbioru technicznego. Trawa, za którą zapłacono już w grudniu ub. roku wciąż jest bardzo licha.- Aktualnie na boisku przy ul. Westerplatte dobiegają końca prace inwestycyjne. Teren o powierzchni blisko jednego hektara jest już wyrównany i ogrodzony. Otwarcie prawdopodobnie we wrześniu. Zadanie kosztowało 170 tysięcy złotych – informuje rzeczniczka.
Wszystko wskazuje na to, że prezydent nie wyciągnie konsekwencji za ostatnie zamieszanie z koszami na trawie, bo... nie dopatruje się winy urzędników. Wstrzymuje się też z karaniem za poprzednie, dziwne (???) zdarzenia z realizacją inwestycji na os. Westerplatte – mimo przeprowadzonej kontroli wewnętrznej w Wydziale Realizacji Inwestycji po której zawiadomił prokuraturę - bo czeka na ustalenia śledczych.
 
Rafał Kubisztal

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Służbowo
Wśród licytujących podczas aukcji Pisanka Marzeń
Ankieta
Jakiej grupie mieszkańców Tarnowa powinno przysługiwać prawo inicjatywy uchwałodawczej?
 
Advertisement